Tutorial wykonania bardzo prostej glajchy.
Materiały:
Hak: Varivas 2510WB #10
Nić 1: Uni Flos Red
Nić 2 : Glo Brite #11
Nić 3: Danvilles Flymaster 6/0 Red
Tułów: Prezerwatywa New Carres
Przewijka: żyłka 0,12mm
Obciążenie: Lameta ołowiana 0,7mm
Ogonki: Czerwona gumka recepturka
Przygotowane materiały:

Lametę ołowianą wałkujemy butelką, owijamy trzonek haka:


Ogonki wykonamy z przyciętej gumki recepturki:


Mocujemy czerwony floss:

W miarę równo pokrywamy tułów flossem:

Zmieniamy nic na cieńszą:

Mocujemy przyciętą recepturkę:

Nadmiar odcinamy:

Mocujemy żyłkę do segmentacji:

Prezerwatywę tniemy na paski szerokości ok 1,0-1,5cm:

Mocujemy pasek prezerwatywy:

Odcinamy czerwoną nić. Kolanko glajchy wykonamy z żółtej grubej nici:


Mocujemy ponownie czerwoną nić:

Mocujemy przedni ogonek:

Nadmiar recepturki odcinamy:

Przewijamy tułów prezerwatywą:


Mocujemy prezerwatywę przy oczku, nadmiar odcinamy:

Przewijamy tułów żyłką tworząc segmentacje:

Węzeł + odrobina kleju. Glizda gotowa.


Zaprezentowany wariant jest chyba najprostszy z możliwych.
Warto poeksperymentować z kolorem nici użytej jako podkład, z kolorami prezerwatywy jak i ogonków.







Glajcha ochrzczona jako "pomarańczka" - świetna alternatywa na brudną wodę:



"Czarnobylka" - napromieniowana glajcha:

Filmik obrazujący skuteczność napromieniowanej wersji glajchy: https://youtu.be/oVXzCaXG0wI










Przyznaje się bez bicia, że kiedyś łowienie glizdą było dla mnie czymś niedopuszczalnym. Bo jak to można przywiązać do zestawu czerwonego robaka? Określałem to jako "legalne kłusownictwo".
Dopiero po poznaniu Franka Sikonia zmieniłem nieco podejście do "muchy spod szpadla" czy też "meppsa z gnoju". Franio powiedział wtedy coś czego pewnie nigdy nie zapomnę: "Wstręt do glajchy przechodzi wraz z łowionymi rybami".
I coś w tym jest.
POKRĘCENIA!